Ratunek

Ratunek W chwilę potem widać jest drugi wybuch, a platformę zalał ogień. Tym czasem, w kantynie zebrało się 200 ludzi. Jest to punkt zborny, gdyż blisko jest od niego do lądowiska, jednak nikt nie wiedział, że jest ono zajęte przez ogień. Ucieczka drogą powietrzną jest niemożliwa. Plan ewakuacji każe czekać w kantynie, jednak żaden ratunek nie nadchodził. Gdy sytuacja zaczęła się pogarszać, jeden z pracowników zdecydował się na ucieczkę, jednak inni trwali przy przekonaniu, że pomoc niedługo nadejdzie. Pracownik, który zdecydował się na ucieczkę, pracował tam od 12 lat. Sądził, że można uciec przez pralnię. Reszta pracowników z kantyny w końcu także zdecydowała się na ucieczkę. Znaleźli drogę do lądowiska, lecz otoczyły ich płomienie. Również uciekiniera przez pralnię udało się uratować. Jedna z łodzi ratunkowej, pracująca najbliżej płonącej platformy, wyłowiła sześciu uciekinierów. Próbując wracać, okazało się, że łódź utknęła w szczątkach platformy. Podczas próby wydostania się, platformą wstrząsnął kolejny wybuch. Szczątki zostały odrzucone na kilkaset metrów, a statki oddalone o półtora kilometra czuły wstrząsy. Gdy ratowani są ostatni rozbitkowie, Piper Alfa zaczęła się rozpadać. Platformą wstrząsnął kolejny, potężny wybuch. Najpierw przewrócił się jeden z żurawi, a potem wieża wiertnicza. Mieszkalna część spadła do wody, a za nią reszta platformy. Po północy platforma wiertnicza przestała istnieć. Było na niej 226 ludzi, zginęło 167, w tym dwóch ratowników. Ropa z Morza Północnego jest dumą Wielkiej Brytanii, a kraj czerpie z niej ogromne zyski. Nigdy wcześniej nie utracono platformy na morzu. Nagle, pracownicy platform wiertniczych na całym świecie poczuli nowe zagrożenie. Tragedia na Piper Alfa trwała półtorej godziny.