Dzień z małymi awariami.

Dzień z małymi awariami. W samo południe, na pokładzie produkcyjnym, pracownicy serwisu zabierają zawór bezpieczeństwa. Jest to rutynowa praca, zatwierdzona rano. Ma być zrobiona do końca zmiany, czyli do godziny 18.00. Dzień był jak każdy inny: ludzie konserwowali urządzenia, szyby wydobywały ropę, a maszyny sprężały gaz. Był to dzień ostatniej zmiany. Pracownicy mieli wrócić do swoich domów. Na koniec zmiany praca nad zaworem bezpieczeństwa nie została jeszcze ukończona, więc z wymianą trzeba poczekać do dnia następnego. Nie stanowi to żadnego problemu, gdyż pompa jest wyłączona. Na nocnej zmianie pracowało 62 pracowników, reszta odpoczywała. Rutynową zmianę zakłócił alarm: skroplinowa pompa samoczynnie się wyłączyła. Kondensat jest to określenie na gaz płynny, lotną łatwopalną ciecz. Pompa spręża go do 78 atmosfer. Nie wzbudziło to większego niepokoju, gdyż zjawiska takie miały miejsce niejednokrotnie. Należało jednak zająć się tym jak najszybciej, gdzie został wysłany pracownik. Włączenie pompy powinno być proste, leczy tym razem pompa nie chce się uruchomić. Pier Alfa w dalszym ciągu produkowała kondensat. Do zapełnienia zbiorników zostało pół godziny. Wówczas system bezpieczeństwa wyłączy cała platformę. Może to odprowadzić do całkowitego braku zasilania. Mimo, że nie jest to niebezpieczne, spowoduje zatrzymanie produkcji. Pracownicy zrobią wszystko, by temu zapobiec.